Dziecko uczy się sterować silnikami świadomie, a nie metodą prób. Ustawia w programie prędkość i czas jazdy, a potem mierzy taśmą, jak daleko robot faktycznie dojechał. Zmienia jedną wartość naraz i zapisuje wynik, żeby zobaczyć, co za co odpowiada. Sprawdza, dlaczego ten sam program raz kończy się bliżej, a raz dalej, i szuka przyczyny w konstrukcji albo w podłożu. Kończy zajęcia robotem, który zatrzymuje się tam, gdzie dziecko zaplanowało.