Program Cyfrowy Uczeń finansuje zakup robotów i mikrokontrolerów w szkołach podstawowych i ponadpodstawowych: rozporządzenie wymienia je wprost jako dodatkowe wyposażenie dla już posiadanego sprzętu komputerowego (§ 3 ust. 2 pkt 4), a razem z nimi pozwala kupić oprogramowanie, licencje i cyfrowe materiały edukacyjne. Szkoła może dostać od 30 000 do 100 000 zł zależnie od liczby uczniów, a wniosek dyrektora w naborze 2027 idzie do organu prowadzącego do 15 maja 2027 r. W przedszkolu robotów z dotacji kupić nie można, ale według wyjaśnień MEN mogą one zostać rzeczowym wkładem własnym. Pokazujemy, co wolno kupić, jakie wymagania musi spełnić każdy zestaw i jak dobrać roboty do wieku uczniów, żeby po dostawie nie wylądowały w szafie.
W skrócie: roboty w programie Cyfrowy Uczeń
Co dokładnie mówi rozporządzenie o robotach
Rozporządzenie Rady Ministrów z 17 września 2025 r. (Dz.U. 2025 poz. 1254) w § 3 ust. 2 wylicza, na co szkoła może dostać wsparcie. Punkt 4 mówi o zakupie dodatkowego wyposażenia dla już posiadanego sprzętu, w tym szafek do przechowywania tego sprzętu, stacji dokujących, robotów, mikrokontrolerów, wirtualnej i rozszerzonej rzeczywistości, monitorów interaktywnych. Ta sama kategoria dla placówek oświatowych stoi w § 3 ust. 3 pkt 3. Konstrukcja przepisu ma znaczenie praktyczne: roboty są wyposażeniem „dla już posiadanego sprzętu”, więc wniosek powinien pokazywać, z czym będą pracować. Zestaw programuje się z tabletu albo laptopa, a szkoła z komputerami z KPO albo wcześniejszych programów spełnia ten warunek w naturalny sposób.
Drugą część układanki daje § 3 ust. 2 pkt 8. Z dotacji wolno kupić oprogramowanie niezbędne do skutecznego wykorzystywania sprzętu już posiadanego przez szkołę lub kupionego w ramach programu, w tym odpowiednie licencje i subskrypcje, a także cyfrowe materiały edukacyjne i ćwiczeniowe oraz oprogramowanie wykorzystujące elementy sztucznej inteligencji. W praktyce oznacza to, że robot, aplikacja do jego programowania i materiały z gotowymi scenariuszami lekcji mieszczą się w jednym wniosku. Ile pieniędzy jest do dyspozycji, zależy od wielkości szkoły: od 30 000 zł przy szkole do 100 uczniów do 100 000 zł powyżej 1000 uczniów, a kwoty dla podstawówek i szkół ponadpodstawowych są identyczne (§ 8 ust. 2 i 3). Pełne progi, terminy i warunki udziału zebraliśmy w przewodniku Cyfrowy Uczeń 2027: ile może dostać przedszkole i szkoła.
Jedno zastrzeżenie na starcie: dotacja nie jest „na roboty”, tylko na zadanie opisane we wniosku, w którym roboty konkurują z doposażeniem w komputery, siecią LAN i monitorami interaktywnymi. Dobrze ułożony wniosek traktuje pracownię robotyki jako element programu cyfrowej transformacji szkoły, który opisaliśmy krok po kroku w artykule o Programie Cyfrowej Transformacji Szkoły.
Przedszkola: roboty tylko jako wkład rzeczowy
Lista zakupów dla placówek wychowania przedszkolnego jest inna i wyraźnie węższa. Paragraf 3 ust. 1 pozwala kupić sprzęt komputerowy, specjalistyczne oprogramowanie oraz cyfrowe materiały edukacyjne i ćwiczeniowe do użytku służbowego nauczyciela, a do bezpośredniej pracy z dziećmi wyłącznie przy zajęciach z dziećmi ze specjalnymi potrzebami edukacyjnymi. Robotów, magicznego dywanu ani klocków z modułem sztucznej inteligencji na tej liście nie ma, co Ministerstwo Edukacji Narodowej potwierdziło wprost w odpowiedziach na pytania do programu: tych pomocy przedszkole z dotacji nie kupi.
Jest jednak furtka, którą MEN wskazuje w tych samych wyjaśnieniach. Robot edukacyjny z oprogramowaniem i dodatkowymi elementami może zostać zakupiony w ramach wkładu własnego i wykazany jako rzeczowy wkład własny. Warunek czasowy jest ścisły: zakup w roku złożenia wniosku, nie później niż w dniu jego złożenia (§ 7 ust. 6 pkt 2). Przedszkole, które kupi zestawy do kodowania wiosną 2027 r., przed wnioskiem, pokrywa nimi część wymaganego wkładu i ma pomoce, których dotacja by nie sfinansowała. Jak policzyć wkład i czego przy nim nie zepsuć, opisaliśmy w przewodniku o wkładzie własnym w programie Cyfrowy Uczeń.
Jak dobrać zestawy do klas 1 do 3, 4 do 8 i liceum
Rozporządzenie mówi, co wolno kupić, ale nie mówi, co kupić warto. A to drugie pytanie decyduje, czy roboty będą pracować na lekcjach, czy kurzyć się w szafie. Prowadzimy zajęcia z robotyki co tydzień, od grup przedszkolnych po licealistów, i dobór zestawu do wieku uważamy za najważniejszą decyzję całego zakupu. Zasada jest prosta: zestaw ma rosnąć razem z możliwościami ucznia, od sekwencji obrazkowych przez programowanie blokowe do prawdziwego kodu.
| Etap | Czego uczy robot | Na co patrzeć przy wyborze zestawu |
|---|---|---|
| Klasy 1 do 3 | sekwencje poleceń, pętle, związek przyczyny i skutku, praca w parze | duże, trwałe elementy, programowanie obrazkowe albo proste bloki, gotowe scenariusze po polsku, krótki czas od otwarcia pudełka do pierwszego ruchu robota |
| Klasy 4 do 8 | konstrukcje z czujnikami, zmienne i warunki, projekty łączące technikę, fizykę i informatykę | zestaw konstrukcyjny z silnikami i czujnikami, programowanie blokowe z możliwością przejścia na kod tekstowy, aplikacja działająca na sprzęcie, który szkoła już ma |
| Szkoła ponadpodstawowa | programowanie tekstowe, elektronika, projekty inżynierskie od pomysłu do prototypu | mikrokontrolery i zestawy programowane w języku tekstowym, na przykład w Pythonie, otwarta dokumentacja, możliwość rozbudowy o własne czujniki |
Ten podział nie jest teorią z katalogu. Na naszych zajęciach używamy zestawów LEGO Education WeDo 2.0, SPIKE i SPIKE Prime: grupy LEGO robotyki prowadzimy dla dzieci w wieku 7 do 9 i 10 do 14 lat, a młodzież w wieku 13 do 18 lat programuje SPIKE Prime w Pythonie w ramach Studia Robotów. Widzimy więc na co dzień, w którym wieku dziecko płynnie przechodzi z bloków na kod i które konstrukcje trzymają uwagę całej grupy. Najczęstszy błąd zakupowy to zestaw zbyt ambitny o dwa lata: robot programowany tekstowo w klasie czwartej uczy głównie frustracji, a prosty robot sekwencyjny w ósmej nudzi po dwóch lekcjach.
Druga rzecz do sprawdzenia przed wpisaniem zestawu do kalkulacji: na czym będzie programowany. Aplikacje do zestawów mają konkretne wymagania sprzętowe, a szkolne tablety bywają starsze niż się wydaje. Jeżeli wniosek obejmuje komputery i roboty naraz, warto dobrać je razem, jako jedną działającą pracownię, a nie dwie osobne pozycje z katalogu.
Ile zestawów naprawdę potrzebuje szkoła
Liczbę zestawów wyznacza największy oddział, który będzie z nich korzystał, a nie budżet. Przy robotyce dzieci pracują w parach albo trójkach: jedna osoba buduje, druga programuje, potem zamiana. Oddział liczący 24 uczniów potrzebuje więc 8 do 12 zestawów, żeby nikt nie czekał z założonymi rękami. Cztery zestawy „na próbę” dla całej szkoły oznaczają jednego robota na sześcioro dzieci, a wtedy większość klasy ogląda, zamiast programować.
Warto przy tym pamiętać o zasadzie z wyjaśnień MEN: w ramach dotacji oraz finansowego wkładu własnego wolno kupić większą liczbę sztuk, ale tylko sprzętu wskazanego we wniosku. Gdy ceny spadną, szkoła dokupi kolejne zestawy z tej samej pozycji kalkulacji, ale nie dorzuci nowej kategorii zakupów. Dlatego docelową liczbę zestawów trzeba wpisać do wniosku od razu. MEN zastrzega też, że nie działa założenie „jedna pozycja to jeden zestaw”: każdy rodzaj sprzętu trzeba wymienić osobno, bo rozporządzenie nie zna definicji zestawu.
Wymagania formalne, które odrzucają zakupy
Paragraf 5 ust. 2 rozporządzenia stawia kupowanemu sprzętowi konkretne wymagania i to one najczęściej weryfikują zakupy przy rozliczeniu. Sprzęt musi mieć deklarację CE, a jego producent certyfikaty ISO 9001 i ISO 14001. Musi być fabrycznie nowy, wyprodukowany nie później niż rok przed dostawą, z instrukcjami i materiałami po polsku, gwarancją producenta albo dostawcy nie krótszą niż 2 lata i serwisem gwarancyjnym na terytorium Polski. Przy naprawie poza szkołą koszty transportu w obie strony pokrywa gwarant, w systemie door to door, ze sprzętem zastępczym na czas naprawy.
Dwa punkty tej listy są szczególnie zdradliwe przy robotach. Po pierwsze, przy zakupie danego rodzaju sprzętu w więcej niż jednym egzemplarzu wszystkie sztuki muszą pochodzić od jednego producenta (§ 5 ust. 2 pkt 10). Nie da się więc złożyć pracowni z sześciu robotów trzech różnych marek, kupionych tam, gdzie akurat było taniej. Po drugie, komplet urządzeń i oprogramowania do obsługi sprzętu danego rodzaju ma pochodzić od jednego dostawcy (pkt 11): za działanie robota, aplikacji i materiałów odpowiada jeden podmiot. Używany sprzęt, nawet sprawny i tańszy o połowę, nie spełnia wymagań ani z dotacji, ani jako wkład rzeczowy (§ 7 ust. 8).
Co się dzieje po dostawie: obowiązki szkoły
Program nie kończy się na fakturze. Rozporządzenie w § 9 ust. 1 zobowiązuje organ prowadzący albo upoważnionego dyrektora do zapewnienia, że dostawcy zainstalują, uruchomią i zintegrują zakupiony sprzęt ze szkolną infrastrukturą oraz przeprowadzą techniczne szkolenia nauczycieli z funkcji i obsługi tego sprzętu. To obowiązek dostawcy wpisany w program, więc warto go wyegzekwować już w umowie zakupu: dostawa robotów bez uruchomienia i bez szkolenia jest po prostu niekompletna.
Dalej zaczyna się codzienność, którą opisuje § 10. Szkoła uczestnicząca w programie wykorzystuje nowoczesne technologie na zajęciach w każdym oddziale, w trakcie co najmniej 5 godzin zajęć z różnych przedmiotów w każdym tygodniu nauki, licząc średnią z całego roku szkolnego, i to przez wszystkie lata trwania programu. Do tego dochodzą szkolenia dla dyrektora, koordynatora cyfrowej edukacji i co najmniej trzech nauczycieli niebędących informatykami, udział w międzyszkolnej sieci współpracy i co najmniej dwie lekcje otwarte. Brak realizacji tych działań zamyka szkole dostęp do kolejnych programów wspierających cyfrową transformację edukacji w okresie trwania programu (§ 10 ust. 4). Roboty, które po dostawie trafiają do szafy, są więc nie tylko zmarnowaną szansą, ale realnym ryzykiem formalnym. Jak to ryzyko wygląda w praktyce, widać na przykładzie pracowni z KPO, o których pisaliśmy w artykule Pracownia AI z KPO stoi nieużywana: sprzęt dotarł, a program zajęć i przygotowanie nauczycieli zostały na później.
Dlatego dobór robotów warto planować razem z odpowiedzią na pytanie, kto i na jakich lekcjach będzie z nich korzystał. Techniczne szkolenie od dostawcy uczy włączania i ładowania zestawu, ale nie zastąpi programu zajęć na cały rok ani metodyki pracy z grupą. Tę część szkoła planuje sama albo z partnerem, który uczy robotyki na co dzień. Jak takie zajęcia wyglądają od strony dziecka i od jakiego wieku warto zaczynać, opisaliśmy w poradniku robotyka dla dzieci: co to jest, ile kosztuje i w jakim wieku zacząć.
Pytania dyrektorów
Czy szkoła, która dostała Laboratoria Przyszłości albo Aktywną tablicę, może kupić roboty z Cyfrowego Ucznia?
Tak, pod warunkiem że kupuje pomoce inne niż te, na które dostała wsparcie w ostatnich 4 latach przed złożeniem wniosku (§ 6 ust. 1 pkt 5). MEN potwierdza w wyjaśnieniach, że udział w Aktywnej tablicy nie wyklucza udziału w Cyfrowym Uczniu, jeżeli planowane zakupy są inne. Otrzymanie sprzętu z KPO również nie zamyka drogi do programu (§ 6 ust. 2 pkt 2).
Czy przedszkole może kupić roboty z dotacji?
Nie. Lista zakupów dla placówek wychowania przedszkolnego w § 3 ust. 1 robotów nie obejmuje. Według wyjaśnień MEN robot edukacyjny z oprogramowaniem może natomiast zostać kupiony z wkładu własnego i wykazany jako rzeczowy wkład własny, jeżeli zakup nastąpił w roku złożenia wniosku i nie później niż w dniu jego złożenia.
Czy razem z robotami można kupić oprogramowanie i scenariusze lekcji?
Tak. Paragraf 3 ust. 2 pkt 8 pozwala kupić oprogramowanie niezbędne do skutecznego wykorzystywania sprzętu, w tym licencje i subskrypcje, a także cyfrowe materiały edukacyjne i ćwiczeniowe oraz oprogramowanie wykorzystujące elementy sztucznej inteligencji.
Czy można kupić więcej robotów, niż wpisano we wniosku?
Tak, ale tylko tego sprzętu, który został wskazany we wniosku. MEN dopuszcza zakup większej liczby sztuk w ramach dotacji i finansowego wkładu własnego, gdy na przykład spadną ceny. Nie wolno natomiast dodać nowej kategorii zakupów, której we wniosku nie było.
Czy roboty kupione przed złożeniem wniosku mogą być wkładem własnym szkoły?
Tak. Wkład rzeczowy to sprzęt z zakresu nowoczesnych technologii kupiony w roku złożenia wniosku, nie później niż do dnia jego złożenia (§ 7 ust. 6 pkt 2). Musi spełniać te same wymagania jakościowe co zakupy z dotacji (§ 7 ust. 8): fabrycznie nowy, z gwarancją i serwisem w Polsce.
Kto sprawdzi, czy zakup był zgodny z programem?
Wojewoda, który udziela dotacji na podstawie umowy z organem prowadzącym i kontroluje sposób oraz terminowość wykonania zadania. Pozycje kalkulacji warto więc trzymać w kategoriach z § 3 rozporządzenia, a dokumenty zakupu opisywać zgodnie z wnioskiem.
Wszystkie strony o dofinansowaniach dla placówek, razem z ofertą pracowni i szkoleń, zebraliśmy pod adresem dofinansowania dla szkół i przedszkoli.
Powiązane na blogu
Cyfrowy Uczeń 2027: ile może dostać przedszkole i szkoła, na co i jak złożyć wniosek
Wkład własny w programie Cyfrowy Uczeń: finansowy, rzeczowy i najczęstsze błędy
Program Cyfrowej Transformacji Szkoły: jak go przygotować krok po kroku
Źródła
Ministerstwo Edukacji Narodowej, strona programu Cyfrowy Uczeń, odczyt 09.10.2026
Chcecie wiedzieć, kiedy rusza nabór i gdzie są wolne miejsca?
Jeden mail przy naborze, jeden przy wolnym miejscu w grupie dla wieku Waszego dziecka. Bez spamu.

Autor: Tomasz Stelmach, CEO Tech Hero Academy
Założyciel i lider Quality Island, firmy od jakości oprogramowania i szkoleń IT. Prelegent na Infoshare, Warszawskich Dniach Informatyki i Testing Ground Conference, jego profil na LinkedIn obserwuje ponad 25 000 specjalistów IT. W Tech Hero Academy odpowiada za to, czego uczymy ponad 500 dzieci każdego tygodnia. LinkedIn · O nas
Ostatnia aktualizacja: 11.10.2026
